adopt your own virtual pet!
Blog > Komentarze do wpisu
list miłosny... (chciałabym zeby mnie tez ktos tak kochal)

 Nie wiem po co piszę ten list. Nie wiem czy nawet go wyślę. Nie wiem czy go kiedykolwiek wogóle przeczytasz. Nie wiem nic…Ten list miał być o tym co do ciebie czuje, o tym co chcę ci powiedziec ale się boję lub krępuję lub nie starcza czasu lub odwagi gdy jesteś ze mną. Ale nie wiem o czym będzie. Gdy zaczynałam go pisac całkowicie przestałam kontrolowac to co piszę. Teraz słowa płyna mi prosto z serca do palców które dotykaja klawiszy klawiatury. Zanim zaczęłam pisac wiedziałam o czym to będzie, wiedziałam jakich słów uzyje, wiedziałam wszystko… A teraz nie wiem nic… Jeśli to czytasz to miałam odwage ci to przekazac. Jeśli nie, to moje serce tak czuje i może kiedys dowiesz się tego osobiście. Nie pytaj co to znaczy, sama tego nie wiem, nie potrafie wytłumaczyć. Chce żebyś był przy mnie na dobre i na zle, w zdrowiu i w chorobie… Chce być przy tobie w chwilach pieknych i w tych najgorszych. Dla ciebie mogłabym zrobic wszystko nie oczekując nic w zamian. Nie wiem czy to milosc… Chyba tak…Nie wiem czy to tez tak odbierasz… Czy tez chcesz być ze mna …. Czy mnie kochasz… Ręce mi drżą przy pisaniu…Nie wiem jak odbierasz to co czytasz. Serce mi bije jak szalone a jednoczesnie czuje jakby się zatrzymalo. Nie czuje nic, słysze tylko jego szaleńcze bicie.

Kiedys spytałeś co ja w tobie widze… Odpowiedziałam tylko tak jak umialam. Spróbuje odpowiedziec ci teraz. Może niektóre zdania wydadza ci się zluzyte, puste i bezwartościowe ale ja tak czuje. Nikt inny nie jest dla mnie taki wazny jak ty. Żaden człowiek żyjący czy martwy. Żadna rzecz, przedmiot czy stworzenie. Może kiedys się to zmieni jak zostane w przyszłości matką. Ale teraz liczysz się tylko ty. Jestes dla mnie calym swiatem, a caly swiat bez ciebie jest niczym. Wszystkie kolory bez ciebie blakna i nic nie znacza, przy tobie nawet szarość staje się tęczą wszystkich barw. Przy tobie moje zmysły się budza i odkrywaja na nowo świat. Kiedyś żylam inaczej. Nie znalam tego uczucia. Może było mi trudniej, może łatwiej. Nie wiem. Wiem tylko ze odkad przy tobie tak mi jest nie mogę przestac o tobie myśleć. Kiedys było mi łatwiej. Nie znalam tego uczucia i nie wiedziałam co trace. Teraz gdy ciebie nie ma wiem ile trace i to jest chyba najgorsze… Ale nikt nie może odebrac mi marzen… Nikt mi ciebie nie zastapi, z nikim nigdy się tak nie czułam i z nikim się już tak nie poczuje. Czasami się czuje jak narkoman na głodzie. Jak narkoman czekam na chocby malenki znak od ciebie, na rozmowe, na spotkanie, na dotyk… Uwielbiam jak mnie dotykasz chce być cala twoja, chce być dla ciebie… Chce być twoja przyjaciółką, kochanką, niewolnicą, chce być matką twoich dzieci… Chce znaczyc dla ciebie chociaz troche tego co ty znaczysz dla mnie.

Zawsze jak się budze robie się smutna bo nie ma cie obok mnie…A potem myślę o tobie. Mysle caly czas… Gdy się ucze, pracuje, gdy się modle, gdy jade autobusem, gdy jestem u lekarza i na kawie u koleżanki… Jednym slowem zawsze. Więc w pewien sposób jestes zawsze obok mnie. Najczęściej tylko w myslach niestety. Codziennie czekam na ciebie. Codziennie mam nadzieje ze to dzisiaj. Ze slysze silnik twojego samochodu, twoje kroki, twój glos… Codziennie chce poczuc twój dotyk na mojej skórze, zapach twoich włosów i skóry, dotyk twoich warg. Chce smakowac twój oddech, twoja ślinę, całego ciebie… Wiem ze to niemożliwe ale chce i gdy zamykam oczy snie na jawie mój sen. Wtedy jestes obok mnie i czuje twoja obecność ze mna. Nie umiem ci opisac tego uczucia. Tego się nie da opisac. To trzeba samemu poczuc. Jeśli nie znasz tego uczucia nie będziesz wiedział o czym mówię. Ale jak się zakochasz tak naprawde będziesz wiedział ze to jest to. Nieważne jest co ta druga osoba mysli o tobie, nieważne co ty dla niej znaczysz liczy się tylko to co ty czujesz do niej, co możesz jej dac, kim możesz dla niej być… Dla mnie ty jestes taka wyjątkową osobą. Wiele razy myślałam ze jestem zakochana. Ale dopiero teraz jak doświadczyłam tego wiem co to słowo znaczy naprawdę, wiem już co mięli na mysli poeci i pisarze. Teraz dopiero rozumiem  ich przekazy, ich slowa… Nie wiem czy ty cos wogóle czujesz do mnie, ale wiem co czuje do ciebie. Nieważne czy mnie kochasz, nieważne czy jestes ze mna. Ja jednak wolalabym żeby jednak tak było bo przy tobie czuje się jakby wszystko było możliwe.

 Mówia ze milosc przychodzi z czasem i odchodzi nagle, jak przerwana wstęga. Nie wydaje mi się. Czasem po prostu nie wiemy ze to miłośc, a pewnego ranka budzimy się uświadamiając sobie „O Boże! Ja go przeciez kocham!” Albo on patrzy na nową dziewczynę której jeszcze nie zna i już wie że nie może bez niej zyc. Przynajmniej ja to tak widze, nie wiem co na to znawcy ludzkich dusz i serc. Czasem się wydaje ze jest już za puzno, ale to nieprawda, bo na milosc nigdy nie jest za puzno. Czasem trzeba poczekac, czasem przezyc trudna zyciową lekcje ale w koncu dochodzimy do zwrotnego punktu i możemy się cieszyc obecnością kochanej osoby. Chciałabym się cieszyc twoją obecnością ale nie wiem czy ty jesteś już  na to gotowy. Nie wiem czy nastał już nasz czas. Ale miłosc na pewno nie odchodzi. Czasem słabnie, czasem prawie jej nie czuc, ale ciągle trwa. Czasem potrzeba bodźca żeby ją uwolnic lub umocnic. Czasem się zmienia w nienawiśc. Nienawiśc to siostra miłości. Wiedziałeś? Ale potem wraca jak dawniej miłośc, czasem nawet silniejsza niż wczesniej. Jeśli pokochasz jakąś dziewczynę i ci z nią nie wyjdzie i coś was rozdzieli, to możesz być pewien ze nawet po 50 latach jak się spotkacie przypadkiem w drugim końcu świata rozpoznasz ja sercem i nie będziesz  widział jej wad i jej starości. Dla ciebie będzie kimś wyjątkowym, zawsze dla ciebie będzie piękna i kochana. A ty będziesz się czuł jakby tych 50 lat wogule nie było. Jakby minela krótka chwila odkąd was rozdzielono. Jakbyście znowu mięli po 20 lat. Piszę to tylko tak teoretycznie. Bo nie wiem co czujesz. Nie wiem czy kogoś kochasz. Jeśli tak to czy tą osobą jestem ja. Nie wiem czy kiedykolwiek czułeś prawdziwa nieskończoną miłośc. Wiem tylko to co czuje ja.

Kochałam cię chyba od zawsze. Najpierw jako przyjaciela, a potem jako mężczyznę. Ale musiałam przejść wiele lekcji zanim zrozumiałam to dziwne, niezrozumiale dla mnie uczucie. Musiałam nauczyc się kochac, nauczyc się zycia , nauczyc się samej siebie… Teraz uczę się dzieki tobie. Uczę się cierpliwości czekając na ciebie. Uczę się cieszyc krótkimi ulotnymi chwilami. Uczę się jak być szczęsliwą gdy cie przy mnie nie ma (to mi akurat niebardzo wychodzi). Chce nauczyc się jeszcze ciebie. Chce wiedziec co lubisz, czego nie. Co robisz gdy mnie nie ma z toba. Chce być po prostu dla ciebie.

Nie ograniczam cię, nie chcę cię kontrolowac, nie chce stawac na drodze twoim marzeniom. Jeśli nie ma w nich miejsca dla mnie, zrozumiem i odsune się żeby ci nie przeszkadzac. Nie chce być dla ciebie zmarnowanym czasem. Nie chcę tez cię do niczego zmuszac. Jeśli uznasz ze beze mnie ci lepiej, odejde. Jeśli cos dla ciebie znaczę zostanę. A jeśli kiedys sobie uświadomisz ze chcesz być ze mną to w moim sercu i zyciu zawsze znajdziesz miejsce.

Pisząc te słowa nic od ciebie nie wymagam, nie oczekuję… Nie chce nawet odpowiedzi. Chce tylko żebyś przeczytał ten list, żeby zrozumie co do ciebie czuję. Żebys wiedział dlaczego tak tęsknie i dlaczego czasem robię z tego samego powodu głupoty których potem żałuje. Bardzo możliwe że będę też żałować tego ze wyslalam ten list. Nie wiem. Przed nikim jeszcze nie odkrylam moich prawdziwych uczuc. Nie wiem jak przyjmiesz to co napisałam. Nie wiem czy mnie zrozumiesz. Mam nadzieje ze tak i ze to pomoze ci jak mnie kochac jeśli to kiedykolwiek nastąpi.

 Na koniec dodam ze jestem o ciebie bardzo zazdrosna. Najbardziej o dziewczyny. Wiadomo. Ale tez o wszystkich i wszystko łacznie z pracą. Staram się tego nie pokazywac po sobie ale nie zawsze mi to wychodzi. Wiesz czemu jestem zazdrosna? Bo oni cię mają  a ja nie. Chyba tyle na temat zazdrości.

Najgorzej jest wieczorami. Jak jestem sama i potrzebuję czyjegoś dotyku żeby czuc się bezpiecznie. Czasem wystarczy mi krótka rozmowa lub SMS żebym się poczula lepiej. Czasem nawet sygnał puszczony na komórkę. Ale najgorzej jest jak cię już dlugi czas nie ma. Wtedy się czuje jak balon z którego ktoś spuścił powietrze. Myślę sobie że nie chcesz już ze mną być.  Wszystko wtedy jest bez sensu. I  czuje wtedy ze nie mam  po co i dla kogo życ. Pocieszam się jednak tylko tym że jeśli tak miało być to prędzej czy później  będzie. I jeśli to ty jesteś mi pisany to kiedyś się jeszcze spotkamy chocby to było nawet za 50 lat i na końcu świata. Jeśli takie jest przeznaczenie to tak będzie i przed nim nie ma ucieczki.

Mam nadzieję że nie jesteś zły na mnie o ten list. Chciałam ci tylko pokazac co czuje. Wiem że słowa nie wyrażą tego co do ciebie czuje ale chciałam spróbowac. Myślę że w pewnym stopniu mi się udalo. Nie musisz odpowiadac od razu na ten list, w ogóle nie musisz odpowiadac. Ale jeśli chcesz cos powiedziec, niech to będzie prosto z serca tak jak te słowa. Nie chce być okłamywana. Szczególnie przez osobę którą kocham. Wierze ci  i mam nadzieje ze ty tez mi wierzysz. Wole znac najgorszą prawdę niż najsłodsze kłamstwo. Prawdę można zrozumie i z czasem wybaczyc kłamstwa nigdy. Pamiętaj o tym. Najważniejsza jest prawda i zaufanie. Przemyśl moje słowa.

Całuję cię bardzo mocno.

Twoja M.

środa, 27 kwietnia 2005, blondyna2005
Komentarze
2007/02/18 18:44:06
o boże. co za naiwnośc.....
-
Gość: Gosia, enleczorla4.enterpol.pl
2007/03/16 16:28:55
Wzruszył mnie Twoj list..
Ja chciałam tylko zapytać... czy odpowiedział? co było dalej... ?
-
2007/03/16 23:15:32
nic nie było. zostawił mnie bez żadnych wyrzutów sumienia.
teraz poznałam wspaniałego chlopaka i jestem z nim od dluzszego czasu ale minelo duzo czasu nim mu uwierzyłam, zakochalam sie w nim i mu zaufałam.
teraz juz nie pisze takich listow i z trudem mi przychodzi powiedzenie "kocham cie" mimo ze wiem ze ten co jest teraz zasluguje na to.
życie jest brutalne.
-
Gość: , 078088220029.kielce.vectranet.pl
2010/08/06 22:17:34
mam to samo:( jestem z cudownym chłopakiem, ale czesto mysle o tym draniu, który mnie zdradził z moją przyjaciółką;(...
-
Gość: Gośka, public-gprs54504.centertel.pl
2010/10/22 18:27:56
Bardzo ładny list. Ja byłam w podobnej sytucj .Napisałam z 3 listy miłosne, lecz nie podziałały. :( nie jesteśmy razem.. Wybrał byłą dziewczynę i obenie są narzeczeństwem... Życzę mu szczęścia, choć nadal go KOCHAM!
-
2011/02/03 11:46:45
tak cięzko uleczyc zalmane serce, ja tez kocham tego który odszedl do innej mimo ze znalazam drugiego faceta który o mnie dba, seks z tamtym byl niesamowity a teraz cięzko jest to powtórzyc mimo ze bardzo sie staramy, nie moge do tej pory spotkac sie z bylym, nie moge powiedziec mu prawdy wiem ze i tak do mnie nie wróci, przeciez wiedzial ze jest dla mnie calym światem, mimo tego wolal tamtą, myśle ze nie jestem w stanie z nim rozmawiać,wysylanie listów nic nie zmieni, to sie zadarza w filmach ale w życiu jest inaczej, dziwi mnie tylko ze mija już trzy lata od rozstania a mi nie przeszlo
-
Gość: Anka Justyna, onq82.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/05 14:43:50
:) Byłam z kimś rok temu, nadal za nim tęsknię i się zastanawiam czy napisać mu taki List, tylko czy kobiecie trzydziestoletniej wypada, haha trochu to dziecinne dla mnie. Eh sama nie wiem co już robić.:)
-
Gość: elcia, nat-10.net-serwis.pl
2011/04/10 16:43:53
Mam identyczną sytuacje...zostawił bez skrupułów a ja nie potrafie przestac o nim mylsec widzę i czuję go wszędzie....
-
Gość: Laura, user-188-33-152-110.play-internet.pl
2012/02/16 11:16:52
Wiesz.. Pięknie piszesz! Kobiety potrafią przelać uczucia na papier. :)
Swoją drogą jestem w związku prawie 2 lata, jestem wolakistka i gitarzystką w kapeli rockowej, mój chłopak jest moim basistą i wiesz.. od grona piosenek napisałam dla niego, całe pęki wierszy, listów. Ale niestety nic zwrotnego nigdy nie dostałam. Uzalałam mu się, że nie zna nawet teksty jednej piosenki w całości na pamięć. Pewnego dnia przyjeżdża do mnie mój ukochany i ku mojemy zdziwieniu dostaje prezent:) To było bardzo miłe.. Odpakowałam i dostałam budzik.. Kurde, myślę sobie.. Po co mi do cholery nowy budzik? No dobra, uśmiechnęłam się i podziękowałam. Następnego ranka, budząc się do pracy, słyszę jak mój partner śpiewa, troszkę się zdziwiłam, bo nie nocował u mnie. Patrze zaskoczona, napisał dla mnie piosenkę, nagrał ją na mój nowy budzik bym każdego poranka nie czuła się już samotna słychając jego głosu:)
-
2012/05/14 19:28:23
Wiesz... zakochałem się w Twoich słowach... Do kobiety którą kocham czuję to samo, co Ty do swojego ukochanego. Myślałem, że na świecie nie ma ludzi, którzy potrafią tak pięknie wyrażać swoje uczucia. Jestem w tej samej sytuacji co Ty, tylko we wcześniejszym etapie. Zakochałem się w niej miesiąc temu i boję się wyznać jej to co czuję. Nie wiem jak zareaguje. Boję się usłyszeć z jej ust, iż nic do mnie nie czuje. Gdyby ktoś miał pomysł, niech odpisze. Bardzo mi na niej zależy i nie chcę ryzykować.
-
Gość: , user-46-113-187-132.play-internet.pl
2012/06/17 21:16:42
Przepiękny list napisalas do faceta ja teraz przezywam roztanie z kobieta ktora byla calym swiatem dla mnie chcial bym tak napisac kobiecie i wylac to co czuje
-
Gość: , gate1.nowinynet.pl
2012/10/31 09:16:17
fajny list
-
Gość: , apn-77-115-244-72.dynamic.gprs.plus.pl
2012/11/18 02:24:35
PIĘKNY LIST,BARDZO PRAWDIWY I WZRUSZAJĄCY...TAK WYGLĄDA MIŁOŚĆ.
-
Gość: Niunia, public-gprs514515.centertel.pl
2012/11/26 21:51:30
Bezsensowny list.
-
Gość: , 82-160-27-2.tktelekom.pl
2013/01/09 22:43:49
bardzo ładny list. Ja jestem mężatką od 12 lat a wciąż nie mogę zapomnieć o swoim ex :)) to dopiero ból. Żyć w związku i kochać dwóch...
-
Gość: gosc, apn-37-98-220-254.static.gprs.plus.pl
2013/01/21 16:17:53
Hej ja choc bardzo sie staram nie zakochac ze wzgledu na bol po poprzednich zwiazkach jestem teraz 6m-cy w zwiazku i chyba mnie to powoli dopada, lecze niestety niewiem co czuje moj partner wiem ze on tez mial trudne zwiazki i cierpial chcialam mu napisac taki list ale boje sie ze go przestrasze i sie poprostu rozstaniemy pomozcie bo neiwiem co robic
-
Gość: , host-89-229-211-104.kwidzyn.mm.pl
2013/05/27 15:08:19
ja też tak potrafiee ale ... nie pisze dlatego że nie wartoo
-
Gość: Maksymilian, host-8.zeto.net.pl
2013/06/02 02:03:24
Miłość.....tajemne uczucie. Jestem żonaty, od 2 lat. 2 miesiące po ślubie spotkałem kobietę z którą powinienem był się ożenić. Zakochałem się bez pamięci a ona we mnie, teraz cierpimy. Ja bo mam żonę, ona bo nie możemy być razem.Chyba zrobię jak Werter...pistolet i list...a potem sen do końca świata..sen o niej.... Dominiko Kocham Cie...
-
2013/10/07 10:54:01
Droga Autorko listu

Jestem w podobnej sytuacji , wiem ze nie piszesz już takich lisów ale napewno mogłabyś mi pomóc z moim problemem. Czekam na odpowiedz :(
-
Gość: C., user-188-33-141-156.play-internet.pl
2014/01/25 14:26:11
Dziękuję za inspirację autorko listu.
Wszyscy, którzy to czytacie. Piszcie takie listy. Ja jestem z dziewczyną, którą zostawiłem 6 lat temu... Wiedziałem, że jest tą jedyną, ale wtedy nie byłem gotowy na tak wielką miłość. Zraniłem ją bardzo. Przez wszystkie te lata nie potrafiłem o niej zapomnieć. Walczyłem i udało się. Od niedawna znowu jesteśmy razem. Jeżeli macie podobne sytuacje - zostawiliście kogoś, albo zostaliście zostawieni - to walczcie! Na prawdę warto!!!
Pozdrawiam,
C.
-
Gość: panda007, 109197062062.pruszczgdanski.vectranet.pl
2014/05/24 00:42:08
czsem ta kolejna milosc jest ta wlasciwa. moze tak mialo byc ze trzeba sie rozstac z jedna lub byc zostawionym. ja czekalem sam 2 lata na kolejna milosc i jestem teraz szczesliwy.